O autorze
26 października do kin wchodzi nowy film z Jamesem Bondem. "Skyfall" nakręcił Sam Mendes. W rolę agenta Jej Królewskiej Mości wcielił się Daniel Craig. W "Skyfall" wystąpią także Javiera Bardem i Ralph Fiennes. Dziewczyną Bonda została Bérénice Marlohe. Jak przed każdą premierą, tak teraz rusza festiwal domysłów, czym Bond będzie jeździł, co będzie miał na ręku i co będzie pił.

Od Beatlesów woli dobry alkohol i piękne kobiety. Gwiazdy światowej muzyki śpiewają o Bondzie

Mężczyźni mu zazdroszczą, kobiety go pożądają. James Bond oprócz licencji na zabijanie ma również bardzo dobry gust muzyczny. Śpiewają o nim największe gwiazdy muzyki, czasem nawet pojawiają się z nim w filmach. Bondowskie piosenki niejednokrotnie podbiły światowe listy przebojów i z dnia na dzień stają się największymi hitami.

James Bond z pewnością zna się na dobrym alkoholu, drogich samochodach, modzie i kobietach. Czy interesuje się również muzyką? Niewiele wiemy o jego gustach muzycznych, bo w Bondowskich filmach agent 007 częściej jest przedstawiany jako wytrawny smakosz, niż meloman. W chwilach odpoczynku między misjami, Bond wybiera raczej towarzystwo pięknych kobiet i wystawne kolacje.



Muzyki rzadko słucha, choć zdarzało mu się pojawiać na koncertach w filharmonii. W filmie „W obliczu śmierci” (1987) słuchanie Borodina należało do obowiązków agenta Jej Królewskiej Mości. –Wczoraj byłem na pani koncercie. Wspaniale pani grała – mówi Bond do tajemniczej wiolonczelistki-snajperki. Kiedy agent stara się zdobyć wszystkie informacje na temat kobiety, zaskoczona sekretarka Monneypenny odpowiada, że nie wiedziała o jego zainteresowaniach muzycznych i z chęcią zaprosi go do domu na wspólne słuchanie płyt Barry’ego White. James odpowiada na jej propozycję zalotnym uśmiechem i raczej nie posłucha z nią „Can't Get Enough of Your Love, Babe”. Jakiej muzyki mógłby słuchać?

Możemy spekulować, że Bondowi bliżej do entuzjasty jazzu (w końcu jest to muzyka idealna do filmów szpiegowskich), niż beatlemaniaka. W „Goldfinger” stwierdził, że słuchanie muzyki Beatlesów bez stoperów jest jak picie nieschłodzonego Don Perignon ’53.

Entuzjastom kina z pewnością doskonale jest znany tytułowy utwór orkiestrowy Monty Normana. Powyższy klasyk otwiera zarówno większość filmów Bondowskiej serii, jak i długą listę przebojów takich jak „Goldfinger”, „Diamonds are forever”, czy „Goldeneye”.

Jaki jest agent 007 z piosenek o Bondzie? Zapewne nie jest gołosłowny, działa dynamicznie i dostaje wszystko, czego chce. Jak śpiewał Tom Jones w „Thunderball”, agent Jej Królewskiej Mości „zawsze biegnie, jak inni idą”, „działa, kiedy inni tylko mówią”, „zna znaczenie sukcesu” oraz „każdą kobietę, jaką chce, ma”. James Bond nie może ufać nikomu oprócz siebie – „musi uzbroić się sam, bo nikt go nie obroni, a szanse mogą go zdradzić”, śpiewa Chris Cornell.

Niejedna kobieta chciałaby mieć go w łóżku. Tina Turner uważa, że „gdyby go miała, to by nie wypuściła”, Sheryl Crow czuje się „rozpalona”, a kiedy ją zostawi, to zawsze z niecierpliwością czeka na jego powrót. Śpiewa, że pragnienie posiadania Jamesa u swego boku jest „takie zabójcze”, a „martini, dziewczyny i broń” to „morderstwo na ich romansie”. Gladys Knight jest zazdrosna i przysięga, że jak tylko któraś będzie próbowała go poderwać, to „zjawi się w mgnieniu oka” i uwodzicielka „srogo za to zapłaci”. Ostra i zmysłowa Shirley Manson także nie pozostaje obojętna na jego wdzięki. I choć uważa, że „świat to za mało”, to jest idealnym miejscem na rozpoczęcie ich miłości. Innego zdania jest Shirley Bassey, która zarzeka się, że niczego nie potrzebuje, bo ma diamenty. „Diamonds are forever” – śpiewa piosenkarka. One nigdy jej nie okłamują i „zawsze błyszczą”.

U boku Jamesa Bonda pojawiły się największe ikony świata muzyki. Kojarzona z unikalnym stylem Grace Jones zagrała demoniczną May Day w filmie „Zabójczy widok” (1985), a kilkanaście lat później w „ Śmierć nadejdzie jutro” (2002) pojawiła się Madonna jako seksowna instruktorka szermierki oraz autorka tytułowej piosenki do dwudziestej historii przygód Bonda.

W najnowszym filmie „Skyfall” (2012) będziemy mieli okazję usłyszeć piosenkę w wykonaniu brytyjskiej wokalistki Adele. Nie pozostało nam nic innego, jak odliczać dni do premiery filmu, który do polskich kin trafi już 26 października.
Trwa ładowanie komentarzy...