O autorze
26 października do kin wchodzi nowy film z Jamesem Bondem. "Skyfall" nakręcił Sam Mendes. W rolę agenta Jej Królewskiej Mości wcielił się Daniel Craig. W "Skyfall" wystąpią także Javiera Bardem i Ralph Fiennes. Dziewczyną Bonda została Bérénice Marlohe. Jak przed każdą premierą, tak teraz rusza festiwal domysłów, czym Bond będzie jeździł, co będzie miał na ręku i co będzie pił.

Dom Perignon, Martini „wstrząśnięte, nie zmieszane” i zimny Heineken. Co pija James Bond

Daniel Craig w najnowszym filmie o Jamesie Bondzie "Skyfall"
Daniel Craig w najnowszym filmie o Jamesie Bondzie "Skyfall" Fot. Materiały prasowe
Na wieść o tym, że w najnowszym filmie „Skyfall” (2012) Bond będzie popijał piwo, fani Jamesa Bonda wydawali się nieco „wstrząśnięci i zmieszani”. Agent 007 porzuca mocne, luksusowe trunki na rzecz Heinekena? Nic bardziej mylnego. Plotki głoszą, że Bond wcale nie zrezygnuje z ulubionego Martini, a piwo będzie jednym z alkoholi, które zdarzy mu się popijać w trakcie kolejnej misji.

James Bond nie stroni od alkoholu. Filmowy agent 007 preferuje mocne trunki od pięćdziesięciu lat i nie zanosi się na to, aby w przyszłości miał zmienić swoje nawyki. Lista spożywanych przez niego alkoholi rośnie z filmu na film. Obok uwielbianego przez Bonda Martini „wstrząśniętego nie zmieszanego” zdarzało mu się popijać Dom Perignon’53, wódkę Smirnoff, sherry, whisky, Mouton Rothschild, mohito oraz najlepsze roczniki Bollingera.



James Bond zamawia alkohol w chwilach przerwy między zleceniami, w trakcie pracy, na wystawnych kolacjach z pięknymi kobietami, na spotkaniach z przyjaciółmi oraz wrogami. Alkohol popija wszędzie, gdzie się da. Na zdrowie nie narzeka, a przy okazji wykazuje ponadprzeciętną sprawność fizyczną i posiada nienaganny wygląd. Choćby miał pić całą noc, siedząc w kasynie i na okolicznych bankietach, nigdy nie budzi się na kacu i zawsze jest w stanie prowadzić swojego Aston Martina.

Bond to prawdziwy koneser dobrego alkoholu. Według agenta 007 szampan Dom Perignon’53 to najlepszy rocznik i nie należy go podawać poniżej 3 stopni Celsjusza, a w Kentucky można dostać bardzo dobry bourbon . Z Bondowskich filmów dowiemy się również, że 007 nie lubi zbyt słodkiej miętówki, Bollinger doskonale smakuje z kawiorem z bieługi, a oryginalny rocznik, na którym opiera się sherry to 1851. W filmie „Casino Royale” (2006) pojawił się nawet przepis, jak przyrządzić ulubione przez Bonda Martini „wstrząśnięte, nie zmieszane”, a składają się na nie trzy miarki ginu Gordon’s, jedna miarka wódki oraz połówka likieru Kina Lillet. Drink jest podawany na zimno z cienką skórką cytryny. Bond nadał mu nawet nazwę po swojej ukochanej Vesper Lynd. Jak sam powiedział – kiedy go pierwszy raz spróbujesz, chcesz pić tylko to.

W „Casino Royale” nowy Bond zapytany przez barmana, czy jego Martini ma być „wstrząśnięte, nie zmieszane”, odpowiada, że „ma to w dupie”. W „Quantum of Solace” zmęczony i roztargniony, nie wie nawet jakiego pije drinka – co gorsza jest nim uwielbiany przez niego Vesper. Współczesny agent 007 jest bardziej mężczyzną z krwi i kości, niż stereotypowym, bondowskim bohaterem.

Superagent wciąż pozostaje niedoścignionym wzorem męskości, sprytu i wykwintu, jednak we wszystkich swoich działaniach jest bardziej ludzki od wcześniejszych Bondów. Tak samo jak swoi poprzednicy kocha luksusowe hotele i dobry alkohol, co nie wyklucza, że ma czasem ochotę na butelkę dobrego piwa. Należy pamiętać, że złoty trunek zdarzało mu się zamawiać już we wcześniejszych filmach. W „Licencji na zabijanie” (1989) prosi barmankę o Budweisera z limonką, a w „Quantum of Solace” bierze łyk piwa z butelki. To, że nowy Bond w „Skyfall” będzie popijał Heinekena nie odejmuje mu dawnej klasy, ani dobrego gustu. Agent 007 to bohater, który od zawsze szedł z duchem czasu, kochał najmodniejsze gadżety i najlepsze samochody. Będąc od kilkudziesięciu lat koneserem alkoholu, trudno, żeby na jego liście zamawianych trunków nie pojawiło się coś nowego.

Współpraca koncernu Heineken z Bondem trwa już ponad piętnaście lat. Z tej okazji marka stworzyła kampanię reklamową, w której skład wchodzi 60-sekundowy spot reklamowy z odtwórcą głównej roli, Danielem Craigiem oraz jego filmową partnerką Bérénice Marlohe. W spocie reklamowym Heinekena wnętrza pociągu są inspirowane najbardziej znanymi planami filmowymi z Bondowskiej serii. Pojawiły się również repliki klasycznych rekwizytów takie jak: pierścień organizacji Widmo z „Doktora No”, jajo Faberge z filmu „Pozdrowienia z Rosji” oraz logotypy Zorin Industries.

Daniel Craig w reklamie piwa Heineken


Jednocześnie marka Heineken odświeża swój wizerunek – butelka piwa będzie miała dłuższą szyjkę i bardziej wyszczuplony profil.
Trwa ładowanie komentarzy...