O autorze
26 października do kin wchodzi nowy film z Jamesem Bondem. "Skyfall" nakręcił Sam Mendes. W rolę agenta Jej Królewskiej Mości wcielił się Daniel Craig. W "Skyfall" wystąpią także Javiera Bardem i Ralph Fiennes. Dziewczyną Bonda została Bérénice Marlohe. Jak przed każdą premierą, tak teraz rusza festiwal domysłów, czym Bond będzie jeździł, co będzie miał na ręku i co będzie pił.

James Bond i Bérénice Marlohe w "Skyfall". Dlaczego kobiety kochają agentów?

Fot. Materiały prasowe filmu "Skyfall"
Kobiety mają słabość do Jamesa Bonda. Te dobre chcą, żeby je kochał i chronił, złe pragną mieć go w łóżku. Agentki wywiadu i kontrwywiadu rzucają mu się na szyję. Jak przyznał agent 007, na kobietach zna się lepiej, niż na broni.

Kiedy kobieta przejęła rolę M. (w tej roli Judi Dench), powiedziała na wstępie Bondowi, że jest „seksistą, mizoginistą, wrogo nastawionym do kobiet dinozaurem i pozostałością Zimnej Wojny”. Podkreśliła również, że jego chłopięcy urok zupełnie na nią nie działa, a ona z pewnością nigdy nie dołączy do grona wzdychających do niego kobiet. Gdy kolejna kochanka Bonda zostaje zamordowana przez jego wrogów, M. zarzuca agentowi, że jego urok osobisty prowadzi wszystkie kobiety na śmierć, gdyż te są w stanie zrobić dla niego wszystko.



M. oczywiście ma rację. Bond to seksista traktujący kobiety jak atrakcyjne dodatki w pokaźnej kolekcji swoich gadżetów. Niejedną klepnął w tyłek na pożegnanie, tłumacząc się, że teraz czas na „męskie sprawy”. Zdarzało mu się nie raz którąś spoliczkować, kiedy kochanka okazała się nieposłuszna i zdradliwa. A jednak mimo swoich seksistowskich zachowań, przylgnęła do niego etykietka prawdziwego gentlemana, świetnego kochanka i obiektu pożądania wielu kobiet. Niewinne dziewczyny, przypadkowo poznane kochanki, agentki wywiadu, współpracownice wroga – żadna nie była w stanie oprzeć się urokowi agenta 007. Bond zdobywa każdą z nich bez najmniejszego trudu, a przeszkody nie stanowi nawet inna orientacja seksualna partnerki (agent uwiódł lesbijkę Pussy Galore). Wzdycha do niego również sekretarka Monneypenny, dla której agent jest mężczyzną marzeń.

Dlaczego kobiety kochają Bonda? Bo to przystojny drań w dobrze skrojonym garniturze, a kobiety kochają „złych chłopców”. Warto przytoczyć dialog z „Casino Royale” (2006), który doskonale to obrazuje:

Solange: Dlaczego mili faceci nie mogą być tacy jak Ty?
Bond: Bo byliby źli.
Solange: Ale dużo bardziej interesujący.


Bond twierdzi, że nie interesują go niezamężne kobiety. Dlaczego? Bo nie chce się w nic angażować, gdyż nie ma czasu na stałe relacje. Należy pamiętać, że James Bond jest agentem do zadań specjalnych i walczy ze złem tego świata, a jako wzorowy bohater żyje zgodnie z zasadą „najpierw obowiązki, potem przyjemności”.

Jego życie prywatne ogranicza się jedynie do odpoczynku między kolejnymi misjami, a o jakimkolwiek zaangażowaniu uczuciowym nie ma mowy. Niejednokrotnie przekonał się, że wszelkie próby „ułożenia” sobie życia od początku skazane są na niepowodzenie i często kończą się śmiercią partnerki (śmierć żony Tracy oraz jego wielu kochanek). „Twoja praca to morderstwo dla każdego związku” – mówi do agenta jego eks-kochanka Paris Carver, kiedy ten musi opuścić sypialnię, bo znów mu „coś wypadło”.

Mimo że kochanek Jamesa Bonda nie sposób zliczyć, w Bondowskiej serii nie zobaczymy zbyt wiele nagości. I choć w ciągu 50 lat istnienia filmowego Bonda, bohater przeszedł sporą ewolucję, w sytuacjach damsko-męskich pozostaje wciąż niezmienny. Konserwatywny agent pilnie strzeże drzwi do swojej sypialni. Sceny łóżkowe zostały nakręcone w taki sposób, aby nie pokazać żadnej nagiej piersi. Seksualne napięcie i dwuznaczne sytuacje są sugerowane raczej w dialogach, a obnażanie zatrzymuje się na stroju bikini.

W nowych filmach o Bondzie jest zdecydowanie mniej wątków miłosnych. Współczesny agent 007 jest bardziej powściągliwy w uczuciach od swoich poprzedników. Oczywiście, wciąż ma dużą słabość do kobiet, jednak romansuje w granicach rozsądku. W ostatnim filmie z Bondowskiej serii, „Quantum of Solace” (2008) nie doszło nawet do konsumpcji znajomości z jego partnerką Camille, a udana misja skończyła się jedynie pocałunkiem na pożegnanie. Czy Bond na stałe odchodzi od roli typowego kobieciarza, przekonamy się po premierze najnowszego filmu „Skyfall” (2012).

Jakie są kobiety Bonda? W większości nie należą one do wyrazistych postaci i stanowią raczej atrakcyjny dodatek w filmach z Bondowskiej serii. Wśród najbardziej charakterystycznych partnerek agenta 007 znalazły się m.in. Ursula Andress, Honor Blackman, Grace Jones, Famke Janssen, Sophie Marceau, Halle Berry oraz Eva Green.

W 23. filmie z Bondowskiego cyklu, u boku agenta 007 zobaczymy francuską aktorkę i modelkę Bérénice Marlohe, która wcieli się w postać tajemniczej Séveriné. Marlohe dotychczas grywała drugoplanowe role w mało znanych, francuskich filmach oraz serialach telewizyjnych. Aktorka miała duże problemy ze zdobywaniem lepszych ról ze względu na nietypową urodę (Marlohe ma kambodżańsko-chińsko-francuskie korzenie), która nie wpisuje się kanon urody większości francuskich aktorek.

Rola w filmie „Skyfall” to pierwszy, prawdziwy debiut aktorki w anglojęzycznej produkcji. I choć film nie miał jeszcze swojej premiery, o Marlohe robi się coraz głośniej.

Aktorka znalazła się już na 90. miejscu w rankingu „99 top women of 2012” zagranicznego serwisu internetowego askman.com, pojawiła się na okładce magazynu GQ, została twarzą biżuterii Swarovski oraz ambasadorką marki zegarków Omega. Czy rola u boku Daniela Craiga otworzy jej drogę do dalszej kariery, przekonamy się niebawem.
Trwa ładowanie komentarzy...