O autorze
26 października do kin wchodzi nowy film z Jamesem Bondem. "Skyfall" nakręcił Sam Mendes. W rolę agenta Jej Królewskiej Mości wcielił się Daniel Craig. W "Skyfall" wystąpią także Javiera Bardem i Ralph Fiennes. Dziewczyną Bonda została Bérénice Marlohe. Jak przed każdą premierą, tak teraz rusza festiwal domysłów, czym Bond będzie jeździł, co będzie miał na ręku i co będzie pił.

Javier Bardem czarnym charakterem filmu „Skyfall”. Kim są wrogowie Jamesa Bonda?

Javier Bardem w filmie "Skyfall"
Javier Bardem w filmie "Skyfall" Fot. Materiały prasowe "Skyfall"
Psychopaci, okrutni mordercy, geniusze zła pragnący zdobyć nieograniczoną ilość pieniędzy oraz władzę nad światem. Przeciwników Jamesa Bonda z pewnością nie można zaliczyć do grona pospolitych zbrodniarzy. To prawdziwe czarne charaktery i wielkie indywidua. Od 50 lat agent 007 nieprzerwanie walczy ze złem, a pokonanie wroga wcale nie należy do łatwych zadań. Bo wrogowie Bonda to mistrzowie manipulacji, którym nie brakuje sprytu i inteligencji.

Przeciwnicy Bonda zapadają na długo w pamięć. Wielu z nich reprezentuje ten sam typ osobowości, co brytyjski agent. Podobnie jak on kochają luksus i drogie samochody, grywają często w kasynie i otaczają się pięknymi kobietami. Jak to powiedział Francisco Scaramanga, tytułowy „człowiek ze złotym pistoletem”, on i Bond mają ze sobą wiele wspólnego, z tą różnicą, że Bond „pracuje za grosze dla Królowej”, a on dostaje kontrakty na milion dolarów. „ Oprócz tego jesteśmy tacy sami” – mówi Scaramanga.



Czarny charakter grany przez Christophera Lee, podobnie jak Bond jest koneserem dobrego alkoholu i gadżeciarzem. Nigdy nie rozstaje się ze swoją bronią, złotym, składanym pistoletem, który w postaci rozmontowanej służy mu jako papierośnica, albo wieczne pióro. Scaramanga to typowy elegant, nosi zazwyczaj biały, lniany garnitur, czarny krawat oraz złotą biżuterię. Jak większość złoczyńców nie stosuje się do zasad gry fair play, co potwierdził w pojedynku przygotowanym wedle zasad XIX-wiecznego kodeksu honorowego. Zamiast stanąć twarzą w twarz z przeciwnikiem, zwabia agenta 007 do gabinetu luster, w konsekwencji pada ofiarą swojej pomyłki (myli Bonda ze służącą mu do ćwiczeń figurą woskową) i zostaje zabity przez agenta.

Wrogowie Bonda to zazwyczaj równorzędni gracze, a walka z nimi toczy się wśród nieustannych przeciwności losu i niebezpiecznych przygód. Brytyjski agent bardzo często popada w efektowne tarapaty, a wyjście z nich wcale nie jest łatwe.

Oczywiście, bohaterowi zawsze udaje się ujść z życiem i w finale zwycięża. Jego zwycięstwo jednak nie trwa długo, bo przeciwnicy Bonda zmieniają się z filmu na film (za wyjątkiem postaci Ernsta Stavro Blofelda, który w Bondowskiej serii pojawił się aż sześć razy). Czarny charakter był szefem organizacji terrorystycznej WIDMO (ang. SPECTRE - SPecial Executive for Counter-intelligence, Terrorism, Revenge and Extortion), największego przeciwnika brytyjskiego agenta. Początkowo Blofeld nie ujawniał swojej tożsamości na ekranie i był pokazywany bez twarzy. Czarny charakter pojawiał się zazwyczaj w towarzystwie białego, perskiego kota. W filmie „Żyje się tylko dwa razy” (1966) po raz pierwszy ukazał się widzom i przedstawił osobiście Bondowi. Blofeld to typowy szaleniec, który chciał wywołać wojnę światową między Ameryką a Rosją, a następnie doprowadzić WIDMO do całkowitej władzy nad światem. Do jego planów należało również wyhodowanie wirusa, który miał spowodować bezpłodność na Ziemi. Każdy z jego niecnych zamiarów został udaremniony przez Bonda, jednak Blofeldowi wciąż udawało się ujść z życiem. Nie na długo, gdyż agent 007 ostatecznie dopadł go w filmie „Tylko dla twoich oczu” (1981).

Czarne charaktery z Bondowskiej serii wyróżniają się też wyglądem. Jeśli chodzi o męskich bohaterów, nie należą oni do typowych przystojniaków na miarę brytyjskiego agenta, ale przyciągają uwagę swoją charakterystyczną fizjonomią: utlenionymi na blond włosami (Edward Zorin z filmu „Zabójczy widok”), metalowymi dłońmi (Doktor No), potężną muskulaturą ciała (Donovan Grand z filmu „Pozdrowienia z Rosji”), brakiem lewego oka (Emilio Largo w „Operacji Piorun”), czy uszkodzonym kanalikiem łzowym, z którego wypływają krwawe łzy ( LeChiffre w „Casino Royale”).

Wśród wrogów agenta znalazły się również kobiety, niebezpieczne morderczynie o zjawiskowej urodzie (Elektra King z filmu „Świat to za mało”, Xenia Onatopp z „GoldenEye”, Fiona Volpe w „Operacji Piorun”), femmes fatales, których celem było uwiedzenie agenta, a następnie zamordowanie go. Niektóre z nich, przekonane o własnej atrakcyjności i w pełni świadome władzy, jaką mają nad mężczyznami, uważało, że Bond ma za dużą słabość do kobiet, by zrobić im jakąkolwiek krzywdę. Ku ich rozczarowaniu, agent potrafi powiedzieć im wprost, że nic dla niego nie znaczą, a następnie zabić z zimną krwią.

Wrogowie Bonda nie mają precyzyjnie określonego politycznego rodowodu. Mogą należeć do wspomnianej organizacji WIDMO, radzieckiego kontrwywiadu SMIERSH (skrót od „Śmierć Szpiegom”), jednak przede wszystkim to indywidualne postaci: miliarderzy, przedsiębiorcy, wojskowi, przedstawiciele mediów, handlarze narkotyków, gangsterzy, a również zdrajcy Anglii ( w filmie „GoldenEye” okazał się nim były agent MI6, Alec Trevelian).

Fabuła większości filmów z Bondem jest podporządkowana pewnemu schematowi. Agent 007 dostaje zlecenie od brytyjskiego rządu, na swojej drodze spotyka osoby mniej lub bardziej powiązane z głównym wrogiem, by w finale spotkać się oko w oko z mordercą. Zazwyczaj wszystko zaczyna się od spotkania w kasynie, na przyjęciu, w rezydencji, którą zamieszkuje czarny charakter, gdzie następuje kulturalna wymiana słów przy drinku. Oczywiście, nie musimy długo czekać na to, kiedy nasz bohater oberwie od swojego przeciwnika. Bond nie wstydzi się grymasów bólu, kiedy zostaje dotkliwie pobity przez wroga. Krytyczna sytuacja, w której znajduje się bohater oraz trudności, jakie spotyka na swojej drodze, sprawiają, że widz patrzy na niego, jak na zwykłego człowieka, a nie jak na superbohatera. Ten element gry wprowadzonej przez scenarzystów, pozwala na zdobycie większej sympatii widzów. Ich uznanie jest tym większe, kiedy bohaterowi udaje się wyjść z krytycznej sytuacji bez szwanku, dzięki sile własnego sprytu i wyobraźni.

W „Skyfall” (2012) James Bond zmierzy się z kolejnym groźnym przestępcą, Raoulem Silvą, w którego postać wcieli się hiszpański aktor Javier Bardem. Reżyser filmu Sam Mendes uznał, że nowy czarny charakter musi mieć coś uderzającego w swoim wyglądzie, dlatego postanowił przefarbować ciemnowłosego aktora na blond. Bardem przyznał, że nie może się doczekać, kiedy zobaczy film na dużym ekranie, choć wolałby nie oglądać siebie „w tej śmiesznej fryzurze”.

Javier Bardem należy do najbardziej utalentowanych aktorów współczesnego kina, nie boi się również trudnych, aktorskich wyzwań. Bardem był wielokrotnie nagradzany, a na swoim koncie ma m.in. Oskara za drugoplanową rolę w filmie „To nie jest kraj dla starych ludzi” (2007) oraz Złotą Palmę za kreację w „Biutiful” (2010). Aktor współpracował z takimi reżyserami jak Pedro Almodovar, Woody Allen, bracia Coen, Milos Forman, czy Alejandro González Iñárritu. Rola czarnego charakteru w najnowszym filmie o przygodach Bonda to być może kolejna ciekawa kreacja aktorska w jego karierze.
Trwa ładowanie komentarzy...